31 marca 2020

Starsza pani i seks...

Krótka wymiana ognia
Źródło: https://polona.pl/item/kobieta-na-kanapie-przegladajaca-sie-w-lustrze,OTg4NjI5OA/0/#info:metadata
Wielokrotnie zdarza mi się narzekać na wszechobecną w internetach dyktaturę młodości, piękna, fotek z filiżankami kawy i bukietami świeżych kwiatów na stole, które mają obrazować nasze zwykłe poranki… Dlatego z wielkimi oczekiwaniami podeszłam do książki, której główna bohaterka nie wpisuje się w ten masowy trend - przede wszystkim nie jest już młoda. Roma ma siedemdziesiąt lat i w zasadzie coraz mniej przyszłości a więcej przeszłości. Jakoś też nie jest typem poświęcającym czas na układanie kompozycji kwiatowych, a chociaż jako poetka wyczulona jest na estetykę, to jednak trudno by było określić ją i jej twórczość jako zorientowane na to, co u ogółu społeczeństwa uchodzi za ⹂ładne”. I to są niewątpliwie plusy powieści Zyty Rudzkiej ⹂Krótka wymiana ognia”, nagrodzonej w 2019 roku Nagrodą Literacką Gdynia. Wielkim pozytywem jest też język, operujący krótkimi, mocnymi zdaniami (jak wystrzały). Trochę gorzej jest dla mnie z tematem…

10 marca 2020

Zrób, co trzeba

Gliniany most
Źródło: https://polona.pl/item/nowy-tor-wyscigow-konnych-na-sluzewcu,MTE1OTcxNTU1/0/#info:metadata
Można się było tego spodziewać… Tej fali komentarzy w stylu: najnowsza powieść Markusa Zusaka nie jest nawet w połowie tak dobra jak ⹂Złodziejka książek”; rozczarowała mnie; to nie to… Są to komentarze wkurzające, bo Zusak nie napisał ⹂Glinianego mostu” korzystając z rozwiązań fabularnych zastosowanych w ⹂Złodziejce…” (a tylko w takiej sytuacji porównywanie byłoby uzasadnione). Napisał coś całkowicie różnego, przemyślanego w najdrobniejszych szczegółach, doskonale skonstruowanego i co chyba najważniejsze - niesłychanie poruszającego. W dodatku poruszającego na tylu poziomach, że naprawdę czytelnicy o różnych stopniach wrażliwości zostaną dotknięci z taką samą siłą. Ta książka ich kopnie, przewróci, znokautuje…

25 lutego 2020

Dźwignia handlu gwoździem do trumny

Kółko się pani urwało
Źródło: https://polona.pl/item/pocztowka-staruszki,NzU3MDczNDA/0/#info:metadata
Kryminały czytuję od lat, nie ograniczając się ani do określonej narodowości autora (może być on więc Skandynawem, ale wcale nie musi), ani do domieszek innych gatunków, np. thrillera, powieści psychologicznej czy obyczajowej, historycznej a czasem nawet komediowej. Biorę, jak leci. Więc i wrażenia mam po lekturze różne. Raz mi się podoba bardziej, raz mniej. Zawsze jednak zmusza do przemyśleń. Tak na przykład, jak w przypadku debiutu powieściowego Jacka Galińskiego, określonego jako ⹂komedia kryminalna” (nie zmyślam, tak właśnie jest napisane na okładce!) pt. ⹂Kółko się pani urwało”.

11 lutego 2020

Cicho sza!

Vox
Źródło: https://polona.pl/item/kocha-nie-kocha,NzUyMjc4NDQ/0/#info:metadata
Czasem mam wrażenie, że otacza nas zbyt wiele słów. Za dużo mówimy, za dużo ludzie mówią do nas… Czasami mam wrażenie, że potrzeba nam więcej milczenia, ciszy. Ale, jak to zwykle bywa, cisza oprócz tych oczywistych, pozytywnych aspektów, może mieć również swoją ciemną stronę (o ile cisza ma jakiekolwiek ⹂strony”). Na przykład wtedy, gdy jest nakazana. I właśnie o tym, co dzieje się z człowiekiem, któremu ktoś zabronił mówić, opowiada(!) powieściowy debiut amerykańskiej lingwistki - Christiny Dalcher.

28 stycznia 2020

W innym świecie

Pan Lodowego Ogrodu
Źródło: https://polona.pl/item/petes-de-bruges-tournoi-de-l-arbre-d-or-1907-philippe-de-domines,ODI2MjU5MDE/0/#info:metadata
Czytuję fantastykę. I choć bardzo lubię ten gatunek, to jednak nie obcuję z nim regularnie, ale raczej czytam ją zrywami, tzn. że jak już zacznę to lecę całą serię, albo wszystkie książki autora, co na jakiś czas zanurza mnie całą w alternatywnych światach i nie pozostawia miejsca na nic innego. Ale też często jest tak, że o tej literaturze zapominam, oddając się bez reszty kryminałom, thrillerom albo innym gatunkom. A co za tym idzie często coś mi umyka. I tak na przykład nie czytałam nigdy wydanego w 2005 r. przez Fabrykę Słów ⹂Pana Lodowego Ogrodu”. Aż do teraz.
Powieść Grzędowicza wzbudziła zachwyt w czytającej fantastykę męskiej części mojej rodziny w osobie brata i kuzyna. Uznałam, że i ja powinnam przekonać się, o co tyle hałasu.

14 stycznia 2020

Śmiech przez łzy

Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek
Źródło: https://polona.pl/item/chlopiec-z-kotkiem,NzcwMjMyMjg/0/#info:metadata
Już za sam tytuł swojej powieści autor, Filip Zawada, powinien zostać pochwalony. I za język. I za głównego bohatera… Czyli w sumie powinno się pochwalić Filipa Zawadę za całą książkę ⹂Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Co też niniejszym czynię. I to jest ta łatwiejsza część mojego wpisu. Bo pochwalić to jedno, a opowiedzieć o książce, o której w zasadzie trudno opowiedzieć, to coś zupełnie innego. Ale spróbuję…

31 grudnia 2019

Bajka o dwóch braciach

Kult
Źródło: https://polona.pl/item/chlopcy,ODI5MTgxNTI/0/#info:metadata
Choć fantastykę czytam od lat i w większości przypadków podziwiam jej autorów za zdolność do konstruowania skomplikowanych światów, misternych fabuł i zapadających w pamięć bohaterów, to jednak uważam, że niektórym z nich (autorów nie bohaterów) na dobre wyszedł odwrót od fantastyki w kierunku innych gatunków. Na poparcie tej tezy podaję dwa według mnie sztandarowe przykłady. Pierwszym jest Anna Kańtoch, drugim Łukasz Orbitowski.
Orbitowski ⹂Inną duszą” (2015) obrał ścieżkę fabularyzowanego dokumentu, którą podąża w najnowszej swojej powieści - ⹂Kulcie”. Ja zdecydowanie jestem typem, który skłania się raczej w stronę fabularyzowania niż dokumentu, dlatego z niejakim dystansem i mieszanymi uczuciami brałam się do czytania ⹂Kultu”. Dystans odpadł gdzieś po drodze, mieszane uczucia jednak pozostały...