19 października 2021

Na własną odpowiedzialność

Niepokój przychodzi o zmierzchu
Źródło: https://polona.pl/item/worochta-krowa-nie-ma-zaufania-do-fotografa,NzAyOTgxMTI/0/#info:metadata
Najpierw był artykuł w „Książki. Magazyn do czytania”, z którego dowiedziałam się, że ta powieść w ogóle istnieje, że napisał(a) ją Marieke Lucas Rijneveld - młody(a) holenderski(a) autor(ka) *a ta niemożność zdecydowania się na rodzaj związana jest z faktem że Rijneveld jest transseksualna. Później fascynujący tytuł. Jeszcze później interesująca okładka. Wreszcie Booker 2020. No i last but not least - skrajnie różne opinie czytelników. Od tych pełnych zachwytu po te przepełnione niesmakiem. To wszystko sprawiło, że musiałam osobiście przekonać się kto ma rację, czy „Niepokój przychodzi o zmierzchu” dostał Bookera zasłużenie, z uwagi na swoje walory literackie, czy raczej ze względu na osobę autora(ki)?
Przeczytałam… ale nie jestem do końca przekonana.

6 października 2021

W obronie proboszcza

Dewocje
Źródło: https://polona.pl/item/portret-ks-tadeusza-drozdowskiego-proboszcza-w-leopoldowie,NTkzMTcwNw/0/#info:metadata
Kolejna książka Anny Ciarkowskiej, którą przeczytałam (po „Pestkach” recenzowanych o, TUTAJ), jest kolejną, z którą mam spory problem… Jak ją ocenić? Wysoko czy nisko? Czym się kierować? Własnymi odczuciami czy opiniami z tak zwanego literacko-blogerskiego mainstreamu? Chwalić najpierw czy ganić? W jakich proporcjach? A może lepiej w ogóle nic nie pisać?

21 września 2021

Nie tak nas uczyli!

Wojenka
Źródło: https://polona.pl/item/pieknym-owocem-wojny-sa-te-wojskowe-dzieci-nic-tez-dziwnego-ze-mala-tak-na-ulana-leci,NzcwMjMyNDM/0/#info:metadata
Dawno, dawno temu prowadziłam w Krośnieńskiej Bibliotece Publicznej spotkanie autorskie z Magdaleną Grzebałkowską. Była wtedy autorką biografii ks. Twardowskiego, Zdzisława Beksińskiego i reportaży „1945: wojna i pokój”. Pogadałyśmy trochę o księdzu-poecie, dużo więcej o pochodzącym z Sanoka malarzu, a potem przeszłyśmy do historii wojennych. Pamiętam, że zapytałam, czy pisząc rozdział o relacjach polsko-ukraińskich nie bała się, że ktoś zarzuci jej jakąś stronniczość, ba! nawet antypolskość. A ona odpowiedziała, że to głupie, bo nie da się zmierzyć wartości i ważności bólu. Czy to że ukraińskiemu chłopcu spalono dom jest mniej ważne niż to, że dom spalono polskiemu chłopcu?
Pamiętając to jej zdanie, które wtedy padło we mnie jak w urodzajną glebę, wiedziałam mniej więcej czego się spodziewać po „Wojence”. Ale i tak udało się nowej książce Grzebałkowskiej mną wstrząsnąć, wytrącić z utartych kolein myślenia o wojnie i o ludziach, zawstydzić…

7 września 2021

O niczym

Kąkol
Źródło: https://polona.pl/item/maki,NzY5MDYyMjU/0/#info:metadata
Książka o niczym może być książką o wszystkim. Zwłaszcza wtedy, gdy napisana jest przez Zośkę Papużankę, która ma język na swoich usługach.
Jej „Kąkol” to niesamowita powieść, kto wie, czy nie najlepsza, jaką przeczytałam w 2021 roku. Najbardziej zaskakująca, niedostrzegalnie ale piekielnie mocno poruszająca w czytelniku (no, chyba, że tylko we mnie) te struny, o których zapomniał(am) tak ze trzydzieści lat temu. I na tych strunach wygrywająca pierwotną melodię, w której jest wiatr i szum trawy i beztroska wakacji i wolność dzikiego dziecka. I czyta człowiek (czytam ja), i żal mu (mi), że te struny tak długo milczały…

27 lipca 2021

“Przecież to nie ty rozkładasz te tory”

On
Źródło: https://polona.pl/item/tramwaj,ODQwODA2NDc/0/#info:metadata
O zwykłych ludziach przeżywających swoje zwykłe życia można mówić różnie. Nijako, wtedy będą nijacy. Z ekscytacją, wtedy będą ciekawi. I jeszcze można mówić o nich z zastanowieniem nad każdym słowem jakiego używamy, aby oświetlić wszystkie zakamarki i nie pozostawić niedopowiedzeń. Wtedy będą prawdziwi!
W powieściach Zośki Papużanki nie ma nudy, nie ma też przesadnej ekscytacji i sensacji, jest prawda o zwykłych ludziach. Choć w sumie kiedy tę prawdę poznamy, ludzie przestają być zwykli…

13 lipca 2021

Audyt celów

Życie Sus
Źródło: https://polona.pl/item/dziewczynka-z-kotem,OTM0OTYxNg/0/#info:metadata
Ronja, córka zbójnika miała uważać, żeby nie spaść w przepaść, dlatego spędzała całe dnie przeskakując nad szczeliną, no bo jak inaczej unikać spadnięcia… Pippi to w ogóle legenda życia na krawędzi, której nie trzeba nikomu przypominać. Dołóżmy jeszcze kogoś z dorosłych, chociażby Dinę z powieści Wassmo i Lisbet Salander z trylogii „Millenium” Larssona. I już mamy czwórkę bohaterek, które można zaklasyfikować jako przedstawicielki skandynawskiego myślenia o dziewczynkach i kobietach. Niepokorne, wolne a nawet dzikie, ignorujące normy społeczne. Czytamy o nich już jako małe dziewczynki, dorastamy z nimi, patrzymy na nie oczyma dorosłych, doświadczonych czytelniczek. Podziwiamy, zazdrościmy. I wiemy, że nigdy nie będziemy takie same, tak się po prostu nie da. Ale przez ten moment kiedy jesteśmy w środku lektury - jesteśmy jak one, choćby tylko we własnej wyobraźni.

29 czerwca 2021

Miałeś chamie...

Złoty róg
Źródło: https://polona.pl/item/oczepiny,MTA3NzA0MTYz/0/#info:metadata
W roku pańskim 2020, pierwszym roku pandemii, umęczona doniesieniami medialnymi o statystykach zachorowań (i wieloma innymi rzeczami), z wielką przyjemnością powitałam informację o wydaniu czwartego tomu przygód profesorowej Szczupaczyńskiej napisanego przez Marylę Szymiczkową czyli duet Dehnel - Tarczyński. Ale nie pisałabym Wam recenzji tegoż, bojąc się, że oto popadam we wtórność (bo przecież już chwaliłam Szymiczkową i Szczupaczyńską w poście „Po trzecie”, który możecie przeczytać TUTAJ), gdyby nie to, że lektura „Złotego rogu” przyniosła mi dużo więcej, niż współuczestniczenie w tropieniu mordercy w Krakowie początku XX wieku….