14 stycznia 2020

Śmiech przez łzy

Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek
Źródło: https://polona.pl/item/chlopiec-z-kotkiem,NzcwMjMyMjg/0/#info:metadata
Już za sam tytuł swojej powieści autor, Filip Zawada, powinien zostać pochwalony. I za język. I za głównego bohatera… Czyli w sumie powinno się pochwalić Filipa Zawadę za całą książkę ⹂Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Co też niniejszym czynię. I to jest ta łatwiejsza część mojego wpisu. Bo pochwalić to jedno, a opowiedzieć o książce, o której w zasadzie trudno opowiedzieć, to coś zupełnie innego. Ale spróbuję…

31 grudnia 2019

Bajka o dwóch braciach

Kult
Źródło: https://polona.pl/item/chlopcy,ODI5MTgxNTI/0/#info:metadata
Choć fantastykę czytam od lat i w większości przypadków podziwiam jej autorów za zdolność do konstruowania skomplikowanych światów, misternych fabuł i zapadających w pamięć bohaterów, to jednak uważam, że niektórym z nich (autorów nie bohaterów) na dobre wyszedł odwrót od fantastyki w kierunku innych gatunków. Na poparcie tej tezy podaję dwa według mnie sztandarowe przykłady. Pierwszym jest Anna Kańtoch, drugim Łukasz Orbitowski.
Orbitowski ⹂Inną duszą” (2015) obrał ścieżkę fabularyzowanego dokumentu, którą podąża w najnowszej swojej powieści - ⹂Kulcie”. Ja zdecydowanie jestem typem, który skłania się raczej w stronę fabularyzowania niż dokumentu, dlatego z niejakim dystansem i mieszanymi uczuciami brałam się do czytania ⹂Kultu”. Dystans odpadł gdzieś po drodze, mieszane uczucia jednak pozostały...

3 grudnia 2019

Slow life

Niewidzialni
Źródło: https://polona.pl/item/scandinavia-complectens-sueciae-daniae-norvegiae-regna-ex-tabulis,NDk4NDQwNjI/
To książka dla tych, którzy rozważają ucieczkę od cywilizacji i zaszycie się w głuszy na resztę życia. Którzy przytłoczeni są tempem życia, hałasem, natłokiem informacji, bełkotem. Którzy chcą zwolnić albo w ogóle stanąć w miejscu. I zacząć zupełnie od zera.
Roy Jacobsen został za „Niewidzialnych” nominowany do Bookera 2017. Wydawnictwo Poznańskie wydało jego powieść w 2018 roku w Serii Dzieł Pisarzy Skandynawskich w znakomitym przekładzie Iwony Zimnickiej. Nam pozostaje tylko czytać…

21 listopada 2019

Dobranocka

Zbrodnia i Karaś
Źródło: https://polona.pl/item/zabie-dzieci-huculskie-w-szkole-zabe-gucul-s-ka-ditvora-w-skoli,ODE4NjIzNjY/
Dawno temu, w minionej epoce, zanim o 19:30 przed telewizorami zasiadali dorośli widzowie, by dowiedzieć się, co danego dnia wydarzyło się w świecie, przez pół godziny telewizor należał do dzieci. One też chciały się dowiedzieć co w świecie - tyle, że w świecie Reksia, Bolka i Lolka, Pampaliniego - łowcy zwierząt… Co pozwala wysnuć wniosek, że dobranocka była taką wersją light dziennika telewizyjnego. Podobnie jest w przypadku powieści Aleksandry Rumin pt. „Zbrodnia i Karaś”. To taka wersja light kryminału.

5 listopada 2019

Duchy

Śpiewajcie, z prochów, śpiewajcie
Źródło: https://polona.pl/item/zjawa-smierci,MzkxNzc1/
Dawno nie czytałam czegoś tak… dobrego? mocnego? chwytającego za serce? W zasadzie każdy z powyższych komentarzy jest zbyt ogólnikowy i zbyt skromny na podsumowanie powieści Jesmyn Ward „Śpiewajcie, z prochów, śpiewajcie”. Tej książce należy się dużo więcej, niż tylko kilka słów-etykietek…
Zresztą, tymi „etykietkam” wprowadzili mnie w błąd Margaret Atwood, Marlon James i Michał Nogaś, czyli ci, których opinie zacytował na okładce wydawca.

22 października 2019

Her story

Brzuch Matki Boskiej
Źródło: https://polona.pl/item/matka-boska,Nzk2ODk2ODE/
Wydaje mi się, że bardzo popularne w ostatnich latach w literaturze staje się opisywanie historii (nie w sensie opowieści, tylko wydarzeń historycznych) z punktu widzenia kobiet, które nie tyle ją tworzyły (to zazwyczaj było domeną mężczyzn), ile wnikliwie obserwowały. Jako przykład podam „Nieczułość” Martyny Bundy, którą miałam przyjemność czytać i z lektury której wrażeniami dzieliłam się z wami na blogu (o, TUTAJ). „Brzuch Matki Boskiej” Marty Handschke wpisuje się w ten schemat, bardzo mi „Nieczułość” przypomina, ale jednocześnie różni się od niej. Czy z korzyścią czy ze stratą dla siebie?

15 października 2019

Oko za oko

Kata
Źródło: https://polona.pl/item/kobieta-jako-zbrodniarka-i-prostytutka-studja-antropologiczne-poprzedzone-biologja-i,MTg2NDM0MDQ/4/#info:metadata
Podobno Steinar Bragi to nazwisko numer jeden w świecie literackim Islandii. Tak przynajmniej twierdzi Wydawnictwo Literackie, które w tym roku (2019) wydało w Polsce jego powieść „Kata”. Ale szczerze mówiąc to nie wysoka ocena talentu autora wpłynęła na moją decyzję o sięgnięciu po powieść. To… okładka! Zdjęcie zwyczajnej kobiety, ani młodej ani starej, ani specjalnie zadbanej ani zaniedbanej, ani uśmiechniętej ani wściekłej, pomazanej krwią. Czy Kata z okładki, która czymś mnie do siebie przyciągnęła i Kata wyłaniająca się z zadrukowanych stron to ta sama osoba? Czy nie okazało się, że jednak moje wyobrażenia i kreacja Steinara Bragiego bardzo się rozjechały? Czy prawdą jest, że jednak bezwzględnie nie należy oceniać książki po okładce, bo można się bardzo rozczarować (o czym już kiedyś pisałam TUTAJ)?