13 lipca 2021

Audyt celów

Życie Sus
Źródło: https://polona.pl/item/dziewczynka-z-kotem,OTM0OTYxNg/0/#info:metadata
Ronja, córka zbójnika miała uważać, żeby nie spaść w przepaść, dlatego spędzała całe dnie przeskakując nad szczeliną, no bo jak inaczej unikać spadnięcia… Pippi to w ogóle legenda życia na krawędzi, której nie trzeba nikomu przypominać. Dołóżmy jeszcze kogoś z dorosłych, chociażby Dinę z powieści Wassmo i Lisbet Salander z trylogii „Millenium” Larssona. I już mamy czwórkę bohaterek, które można zaklasyfikować jako przedstawicielki skandynawskiego myślenia o dziewczynkach i kobietach. Niepokorne, wolne a nawet dzikie, ignorujące normy społeczne. Czytamy o nich już jako małe dziewczynki, dorastamy z nimi, patrzymy na nie oczyma dorosłych, doświadczonych czytelniczek. Podziwiamy, zazdrościmy. I wiemy, że nigdy nie będziemy takie same, tak się po prostu nie da. Ale przez ten moment kiedy jesteśmy w środku lektury - jesteśmy jak one, choćby tylko we własnej wyobraźni.

29 czerwca 2021

Miałeś chamie...

Złoty róg
Źródło: https://polona.pl/item/oczepiny,MTA3NzA0MTYz/0/#info:metadata
W roku pańskim 2020, pierwszym roku pandemii, umęczona doniesieniami medialnymi o statystykach zachorowań (i wieloma innymi rzeczami), z wielką przyjemnością powitałam informację o wydaniu czwartego tomu przygód profesorowej Szczupaczyńskiej napisanego przez Marylę Szymiczkową czyli duet Dehnel - Tarczyński. Ale nie pisałabym Wam recenzji tegoż, bojąc się, że oto popadam we wtórność (bo przecież już chwaliłam Szymiczkową i Szczupaczyńską w poście „Po trzecie”, który możecie przeczytać TUTAJ), gdyby nie to, że lektura „Złotego rogu” przyniosła mi dużo więcej, niż współuczestniczenie w tropieniu mordercy w Krakowie początku XX wieku….

15 czerwca 2021

(Od)pisany bestseller

Zimowe zaręczyny
Źródło: https://polona.pl/item/pocztowka-tatry-w-zimie-narciarze,NzMxMjc2OTI/0/#info:metadata
Są takie książki, które biją rekordy popularności i utrzymują się na szczytach list bestsellerów, ale raczej do kanonu literatury nie wejdą… Wiecie o jakie mi chodzi? „Zmierzch”, „50 twarzy Grey’a” czy nasze rodzime „365 dni”. Naród się z nich wyśmiewa, wytyka słabości ale czyta (choć się do tego nie przyzna pod karą chłosty).
Ja też czytałam „Zmierzch” i „50 twarzy…” (tylko „365 dni” nie dałam jednak rady…). Ba, nawet całość, nie tylko pierwsze tomy. I uważałam je za przednią rozrywkę, zwłaszcza na wakacje od myślenia, ale marną (o ile w ogóle) literaturę. I ostatnio przyszło mi do tej grupy zaliczyć „Zimowe zaręczyny” Christelle Dabos, pierwszy tom cyklu fantastycznego dla młodzieży (ale czy na pewno?) „Lustrzanna”. Książkę, która miała świetny piar, zapewniła mi odmóżdżającą rozrywkę, ale „Harrym Potterem” nie jest i klasyką według mnie się nie stanie…

1 czerwca 2021

Dobranoc

Mój rok relaksu i odpoczynku
Źródło: https://polona.pl/item/odpoczynek,NzUyNTIzMTM/0/#info:metadata
Nie jest tajemnicą, że (zwłaszcza w sezonie jesienno-zimowym) mogłabym spać po 10 godzin na dobę… Dlatego, kiedy usłyszałam o powieści „Mój rok relaksu i odpoczynku”, przed oczami stanął mi cały rok takiego snu! Cały rok! Kocyk, poduszeczka, książeczka, ewentualnie mruczący kot, jakiś jazz plumkający sobie cichutko w tle i koniecznie słodka gorąca herbata w ulubionym kubku. Czytam i drzemię, drzemię i czytam. No, bajka po prostu! Jakoś tak założyłam, że powieść Ottessy Moshfegh powie mi, jak sobie taki rok zorganizować. Jakby miała być jakimś poradnikiem… Bez wahania więc wcisnęłam bez kolejki tę 270-stronicową książkę w moją dłuuugą listę lektur. W końcu miałam się z niej dowiedzieć, jak znaleźć czas na przeczytanie pozostałych pozycji z listy.
No cóż… Sposób, jaki wybrała główna bohaterka kompletnie do mnie nie przemówił. Dalej więc nie wiem, jak przeorganizować swoje życie, by najbliższy rok spędzić relaksując się i odpoczywając. Po lekturze wiem za to kilka innych rzeczy, między innymi tę, że nie należy bez zastanowienia mieszać psychotropów…

18 maja 2021

Książka z niespodzianką

Ta druga
Źródło: https://polona.pl/item/mezczyzna-calujacy-kobiete-w-obnazone-ramie,MTI4NDM0Njk/0/#info:metadata
Spodziewałam się czegoś zupełnie innego. To miała być lekka, łatwa i przyjemna książka, a może ze względu na swoją dość szczupłą (niecałe 200 stron) objętość - nawet książeczka. Taka w sam raz do połknięcia w dwa wieczory. W dodatku o mało (dla mnie) poważnym romansie młodej pracownicy szpitalnej stołówki z dużo starszym od niej uznanym lekarzem, oczywiście żonatym… I co? I nie była!

4 maja 2021

Morderczy zodiak

 Niespokojna krew

Źródło: https://polona.pl/item/teza-liberiusza-glindy-dedykowana-cyprianowi-zochowskiemu-inc-mundus-universus,MzQ2MzQ1/0/#info:metadata

Już miałam więcej o tym nie pisać… No bo po co, skoro wszystko w temacie kryminałów Roberta Galbraitha powiedziałam TU („Wołanie kukułki”) i TU („Żniwa zła”). Albo przynajmniej tak mi się wydawało… Po lekturze piątego tomu cyklu o śledztwach Cormorana Strike’a zmieniłam jednak zdanie i koniecznie muszę się z Wami podzielić moimi wrażeniami i przemyśleniami oraz zachęcić (bo zmusić nie mogę!) do tego, żebyście sami sprawdzili, że w ogóle nie przesadzam piejąc hymny pochwalne na cześć tych książek.

21 kwietnia 2021

Czy w tym lesie są wilki?

Historia wilków

Źródło: https://polona.pl/item/kinder-von-einem-wolf-uberfallen,ODE1NjY0NA/0/#info:metadata

Kocham wilki. A ten na okładce powieści Emily Fridlund jest absolutnie przepięknie namalowany, więc po prostu nie mogłam przejść obok niego obojętnie. Dlatego „Historii wilków” nie wypuściłam z rąk, dopóki nie skończyłam jej czytać. Bardzo szybko jednak okazało się, że oprócz okładki, tytułu i dosłownie dwóch akapitów w tekście, z wilkami „Historia wilków” nie ma nic wspólnego, nawet metaforycznie. I to było pierwsze rozczarowanie. Po nim nastąpiły kolejne. Ale gdybyście mnie zapytali, czy warto przeczytać powieść Emily Fridlund, to, po chwilowym wahaniu, odpowiedziałabym jednak twierdząco…